Co prawda mój TŻ zabronił mi pomiaru włosów do końca roku ale nie mogłam się powstrzymać. Ostatnim razem miał 57 cm a wczoraj... 61! Czyżby olej Khadi działał cuda? A może to zasługa pokrzywy? Na najbliższe dwa miesiące planuję wypróbować:
-maske Stapiz Sleek line
-aloes
-jeszcze raz olej kokosowy
-może w końcu drożdże
Zdjęcia swoich włosów dam pod koniec roku bo jak na razie są niesforne. Teraz czeka mnie trochę stresów ale mam nadzieję że one nie ucierpią na tym bardziej niż przypuszczam. Pielęgnacja wzmożona :-) Idę zrobić sobie pokrzywę mniam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz